Tak się składa, że nasza kolej, nasze PKP jeździ wolno. Na szczęście podróż z Trójmiasta do Warszawy, albo na odwrót zajmuje około sześć godzin. Akurat tyle czasu, żeby obejrzeć kilka filmów, przeczytać jedną książkę, albo i dwie. Chwała ci PKP!
Podróż pociągiem wymusza aktywność nieaktywną. Mam nadzieję, że z czasem dojdziemy do 12 godzin jazdy w jedną stronę. Albo i dłużej. Tak długo, żeby naprawdę zacząć rozkoszować się zawieszonym w czasie istnieniem naszym. Tak zawieszonym jak całe życie. W pociągu, kiedy nic nie można przyspieszyć toczy się prawdziwe życie. Bez ekscytacji, bez specjalnych przygód, z oczekiwaniem, ale właściwie bez oczekiwania na nic.
Kiedy pociąg wjeżdża na stacje zaczyna się zwykły pośpiech i walka o lepsze jutro. Na szczęście w trakcie jazdy nic nie można zrobić.
0 komentarze:
Prześlij komentarz